Witajcie na oficjalnym blogu fana MLP - podróżnika. znajdziecie w nim relacje z meetów, podróży i ciekawostki z polskiego fandomu MLP

poniedziałek, 26 lutego 2018

Moja skromna relacja z Remconu(Na Początek)

O mało co, a ten wyjazd nie doszedł do skutku.
Wszystko przez moją chorobę.
Na szczęście wszystko się powiodło, a nawet do domu powróciłem z liczynymi fantami.





Gdy sam konwent zaczynał sie w piątek ok. godz. 19, ja załatwiałem formalności w pracy.
Do Wrocławia dotarłem około 21,
zaś pociąg w kierunku Gdyni miał rozkładowy odjazd około dwie godziny później.
Połowę tego wolnego czasu wykorzystałem na zjedzenie czegoś w fast-foodzie nieopodal dworca
, a druga połowa została spędzona w dworcowej poczekalni.
Podróż zajęła nam całą noc. Po dotarciu do szkoły konwentowej, zakupiliśmy bilety u akredytacji, i zostawiliśmy kurtki w prowizorycznej szatni, która niestety słabo spełniała swoją funkcję. Po drodzę minęliśmy naszych licznych znajomych. Naszym pierwszym panelem był Jak odnaleźć się na konwencie, czyli poradnik Nowokonwentowicza, którego prowadzącym był Lupus. Niestety ten zamienił się, również za moja sprawą, w panel, w którym większość, wspominała stare konwenty, czyli Kiedys to były czasy, a teraz to nie ma czasów…   Nowych była zdecydowana mniejszość, ale też ci zyskali prawo głosu za sprawa prowadzącego. Po zakończeniu panelu nie mieliśmy dla siebie nic ciekawego, ale na szczęście jakoś zagospodarowaliśmy sobie czas. Najpierw powzięlismy zamiar wyruszenia do supermarketu po suchy prowiant, niestety w szatni był problem ze znalezieniem naszych kurtek, które najzwyczajniej w świecie gdzieś zaginęły, na szczeście po 20 minutach odnalazły się. Po powrocie zrobiliśmy wycieczkę po stoiskach, gdzie głównie brałem udział w stoiskowych konwentach. Jedynym przedmiotem, który kupiłem były rekawiczki łapki , które kupiłem Paulinie. Po za tym pogadałem z moimi znajomymi, i spróbowałem sił w retro gralni, niestety marnie mi szło. Po około dwóch godzinach random time’u wyruszylismy na konkurs  Jaka To Kreskówka. Udział zakończyłem na nieoczekiwanym 2. Miejscu, gdzie zostałem pokonany przez znajomego dzięki openingowi Dragon Ball’a. Dzięki temu mam motywacje, by obejrzeć ten serial. Po konkursie wygrany kupon wymieniłem na fanfika Past Sins w Spidimarkecie, i kupiłem Paulinie breloczek z RD. Później nadszedł czas powrotu, który trwał całą noc z soboty na niedzielę.  

DLACZEGO POSTANOWIŁEM WZNOWIĆ BLOGA?

Na to pytanie jest mi cięzko odpowiedzieć, ponieważ tych powodów jest wiele, ale żaden z nich nie jest decydujący... Być może chęć podzielenia sie z kimś moimi wspomnieniami z podrózy, może chęć pisania i podrózowania w prace zarobkową, a może chęć zwrócenia uwagi moich znajomych i to moje wieczne poszukiwanie "atencji"? Nie wiem, ale się dowiem, kiedyś...