Witam w kolejnym poście. Będzie w nim trochę info z małego świata wałbrzyskiej komunikacji, krótka relacja z wyprawy do Katowic na Śląski Ponymeet i Międzynarodowe Targi Turystyki "Globalnie". Będzie także krótki opis sytuacji, która spotkała mnie w pewną niedzielę. Zapraszam :)
#4.1 Nowa linia dla Szczawna Zdroju - 7bis
Uzdrowiskowe miasteczko Szczawno Zdrój, w odpowiedzi na niewystarczającą liczbę kursów autobusów linii 8 i 18, uruchamia własną linię 7bis. Autobus ma łączyć centrum miasteczka z m.in. ze szpitalem Sokołowskiego, dworcem Wałbrzych Miasto, czy placem Grunwaldzkim w Wałbrzychu.
Osobiście mnie, jako miłośnika komunikacji miejskiej cieszy fakt uruchomienia nowych linii, które po "rzeźni" z 2012 ich liczba nie zadowala. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że uruchamia ją Szczawno Zdrój, a nie, jak dotąd Wałbrzych. Inna jest też cena biletu ,która jest tańsza w porównaniu do Wałbrzyskiej o 40 gr na bilecie normalnym.
Najbardziej ciekawi mnie jednak tabor, który zostanie użyty do wykonywania kursów. Czy będzie to autobus niskopodłogowy, czy może kolejny bus marki Mercedes Sprinter, jakich wiele na liniach prywatnych, typu linia nr. 6, czy może zostanie wynajęty Autobus z ŚKA Wałbrzych na koszt uzdrowiska? Na razie nie wiadomo...
W mojej ocenie, o ile nowa linia stanowi ciekawą alternatywę dla linii 18 i jej "piaskowogórzańskiego" wariantu (przez okolice szpitala), o tyle dla samych mieszkańców Wałbrzycha może nie mieć znaczenia. Problem stanowi konkurencja linii 5 i 8. Sama linia ma pomóc w połączeniu Szczawna Zdroju z Dworcem Miasto i placem Grunwaldzkim, jednak robi to "na odwrót", bowiem jedzie starą trasą linii nr. 7, czyli plac Wolności - Chopina/Gałczyńskiego-Wyszyńskiego, czyli objeżdża wzgórze Gedymina od północy robiąc półkole, co . Linia nr. 8 Łączy ulice Solicką z dworcem miasto od krótszej strony Południowej, czyli ulicami Andersa - Żeromskiego. Dla potencjalnego podróżnego liczy się czas, by zdążyć na pociąg, Autobus linii nr. 8 pokonuje tą trasę w +/- 10 minut, Ta sama trasa linią nr. 7 może to trwać około 20 minut, czyli dwukrotnie więcej(bazuję na czasach przejazdu linii 18 i 8) po za tym dubluje się z linią nr 8 na trasie Wyszyńskiego - Broniewskiego do Dworca Miasto. Jedyne wyjście z tej patowej sytuacji stanowi taktyka podobna, jak przy tworzeniu nowej linii 1, czyli rozkład, w oparciu rozkładu PKP, w tym wypadku stacji Wałbrzych Miasto, czego linia nr. 8 nie zapewnia. Co do połączenia z Placem Grunwaldzkim, frekwencja jest możliwa, ale tylko od mieszkańców okolic placu Wolności w Szczawnie Zdroju i Wyszyńskiego w Wałbrzychu, bowiem te miejsca nie mają bezpośredniego połączenia z placem Grunwaldzkim. Dla południowego krańca uzdrowiska lepszą konkurencję stanowi linia 5, która odcinek Solicka - plac Grunwaldzki pokonuje w 13 minut z "częstotliwością metra warszawskiego" w szczycie. linia 7bis możliwe, że będzie pokonywać tą drogę w około 30 minut, czyli nadal dwukrotnie więcej. Częstotliwość przewiduję na około 1h, no chyba że organizator przewozów pozytywnie mnie zaskoczy.
Ciekawi mnie tez sposób sprzedaży biletów. Czy będzie możliwe zakupienie biletu tylko u kierowcy(w dodatku paragon - fuj), czy może ładne bilety z blankietu z herbem miasteczka u kierowcy, bądź z automatu(jak w Świebodzicach). Mam nadzieję, że będzie można zakupić bilet w punkcie w centrum miasteczka, a potem późniejsza korelacja i wzajemne honorowanie biletów z ZDKiUM Wałbrzych.
Kończąc moje wypociny, mam nadzieję, że gminie uda się zorganizować przewóz tak, aby stanowiła przyjemną alternatywę dla wałbrzyskich autobusów. Wierzę również, że uda mi się ją zaliczyć nim, ktoś uzna ją za nierentowną
P.S. Ciekawi mnie jak wygląda ta linia weekendowa do Cmentarza. Muszę dowiedzieć się o niej więcej.
#4.2 Autobus dla Strugi i Starych Bogaczowic
Na najbliższej sesji Rady Miasta Wałbrzycha, zostanie przegłosowany projekt o przejęciu zadań przewozowych na trasie Wałbrzych-Struga-Stare Bogaczowice.
Osobiście liczę na pozytywny wynik w tej sprawie, bowiem w tej sytuacji nowoczesny autobus miejski ze sztywnym rozkładem jazdy może zastąpić wysłużone "Janusz-Transy", czyli busy typu Mercedes Sprinter, jeżdżące wedle uznania.
Według artykułu będą to wariantowe kursy linii nr. 8. Rodzi to pewne obawy, czy nie wpłynie to negatywnie na częstotliwość linii nr. 8, która i tak w weekendy jeździ z częstotliwością
1h. (Dłuższy czas przejazdu=mniejsza częstotliwość). Zmiana może mieć również aspekt pozytywny, a mianowicie większa częstotliwość(liczę na wariant Struga/Stare Bogaczowice -Dworzec Miasto, a dzięki temu gminy nie będą wykluczone komunikacyjnie, a i Dzielnica Biały Kamień zyska. Jak to będzie? Dowiemy się wkrótce.
#4.3 Niedzielny Kierowca.
Pewnego niedzielnego wieczoru wracałem z moja lubą autobusem linii 12 na trasie Armii Krajowej-Dworzec Miasto - Mickiewicza-Książęca. Naszą uwagę zwrócił Kierowca, który głośno rozmawiał przez telefon(na szczęście przez zestaw słuchawkowy. Kłócił się, jak okazało się, ze swoja partnerką. W początkowym odcinku trasy nie wpływało to na jego styl jazdy, co najwyżej na uszy pasażerów. Niestety nie trwało to długo, bowiem na skrzyżowaniu ul Wysockiego z ul. Kolejową, kierowca zahamował dość gwałtownie. Jeden z pasażerów, który siedział tuż za jego kabiną, uderzył w nią przy okazji puszczając wiązankę w jego kierunku, na co kierowca zareagował spojrzeniem w wewnętrzne lusterka mamrocząc coś pod nosem, po czym kontynuował dyskusję. Na przystanku Mickiewicza-plac Tuwima jedna z pasażerek wysiadła na przystanku podeszła tuż obok pierwszych drzwi rozmawiając przez telefon. Z jej zachowania wywnioskowałem, że prawdopodobnie zgłasza kłótliwego kierowce do dyspozytora ŚKA. Później się uspokoił do naszego przystanku końcowego.
Przyczyny takiego stanu rzeczy rozbiję na dwie strony. Pierwsza z nich to strona pasażerska, a mianowicie zachowanie kierowcy, który dość głośno rozmawiał przez telefon. Jego pierwszym grzechem była sama rozmowa, bowiem prywatne porachunki załatwiał w czasie pracy(pół biedy, jeżeli był to jego telefon prywatny, nie służbowy).Powiedzmy sobie raz na zawsze: Od spraw domowych jest dom, służbowych, praca.
Drugim grzechem było zachowanie, które do godnych naśladowania nie należało. Nic nie wzmacnia kłótni tak, jak podniesiony ton, wręcz krzyk. Po zachowaniu czułem, że nasz bohater jest bliski wyjścia z równowagi. Dziwię się, że takie osoby pracują w takim zawodzie jak kierowca, który wymaga maksymalnej koncentracji na drodzę, a nerwy dekoncentrują i zaburzają koordynacje ruchową. Dobrze, że nasz autobus miał automatyczna skrzynię biegów.
Przejdę teraz do drugiej strony, a mianowicie sytuacji kierowcy. Więcej na temat samej rozmowy wie moja dziewczyna, bowiem ona ma słuch lepszy ode mnie. Ja głuchy od słuchania elektroniki nie do końca rozumiałem co mówi, nawet siedząc dwa rzędy od kabiny.
Okazało się, że nasz kierowca miał swarę o jego czas pracy, a mianowicie miał spotkać się z partnerką, ale czwarty dzień z rzędu siedzi w pracy po 12h, bowiem brakuje ludzi w ŚKA i przełożeniu przedłużyli mu godziny pracy, tak od razu.
To że źle się dzieję w ŚKA, wiem już od dwóch lat za sprawą wywiadu jednego z kierowców, którego nie mogę znaleźć. W tym artykule opis całej sprawy [LINK].
Na jego zachowanie mógł również przełożyć się stres, ale mimo to jego nie usprawiedliwia.
Na koniec dodam, że nie jest to pierwsza sytuacja wśród kierowców autobusów w Wałbrzychu.
Sytuacja z Marca [LINK]
#4.4 Wyprawa do Katowic.
Katowicki "Spodek" i pomnik Powstańców Śląskich
Decyzję o pojechaniu po raz kolejny do stolicy Górnego Śląska Podjałem podczas Snowfall Ponymeetu miesiąc wcześniej, w związku z brakiem czasu na podpisanie deklaracji stowarzyszeniowej. Tego dnia nadarzyła się okazja, aby w końcu stać się członkiem Bronies Silesia.
Z Wałbrzycha wyruszyliśmy około godziny 5:00 pociągiem osobowym KD, w kierunku stacji Wrocław Główny. Stamtąd wyruszyliśmy około godz. 7:00 pospiesznym TLK Bolko w kierunku Radomia. Do meetu było trochę czasu, także spożytkowaliśmy go na zwiedzanie. Naszym pierwszym celem były Międzynarodowe Targi Turystyki "Globalnie", który odbywał się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym, tuż obok Spodka.
Nasza trasa biegła wzdłuż ulicy dworcowej i alei Kornfantego. Po drodzę zahaczyliśmy o bazar wielkanocny, który był naprzeciwko Teatru im. Stanisława Wyspiańskiego. Z daleka urzekł mnie widok Spodka i Pomnika Powstańców Śląskich. Na miejscu zastała nas spora kolejka, ale panie przy kasach obsługiwały gości bardzo sprawnie. Za linią kas piętro niżej, zaczęła grać orkiestra górnicza z kopalni Guido w Zabrzu, która dokonała oficjalnego otwarcia targów. Stoiska były przeróżne, były reprezentacje ze wszystkich województw, a nawet zagraniczni goście np. z Republiki Czeskiej. Moja największą uwagę zwróciła makiet Gliwickiego Kolejkowa, i stalowe rzeźby z Muzeum Sztuki Współczesnej. Po obejrzeniu całych targów udalismy się wzdłuż trasy Średnicowej w kierunku galerii Silesia. W galerii Spotkałem się z prezesem Stowarzyszenia Silver Cheese'em i kilkoma ludkami, których znałem z poprzednich meetów. Zaczęlismy od partyjki w Munchkina. Po jej zakończeniu Wypełniłem deklarację i wyruszylismy w drogę powrotną, bowiem Paulina źle sie czuła. Wyruszyliśmy w kierunki dworca tramwajem linii 19, tą sama drogą, którą przybylismy z Dworca.
Na miejscu w Galerii Katowickiej zjedlismy posiłek i około 17 ruszylismy w drogę powrotną.
Kibelek :)
Teatr im. Wyspiańskiego
Tramwaj na al. Kornfantego
Orkiestra kopalni "Guido" w Zabrzu
Makieta Gliwickiego "Kolejkowa"
Stoisko reklamujące Miasto Wałbrzych na Targach :)
Pluszowa Spitfire na meecie
Gra w Munchkina
Autobus do poboru krwi przed głównym wejściem na dworzec kolejowy w Katowicach.
Ostatni widok na dworzec, tuż przed droga powrotną


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz