Witajcie na oficjalnym blogu fana MLP - podróżnika. znajdziecie w nim relacje z meetów, podróży i ciekawostki z polskiego fandomu MLP

piątek, 7 kwietnia 2017

Przypadki Silvera z Nowym Przewoźnikiem Do Pracy


PONIEDZIAŁEK 03.04
Tego dnia siąpił deszcz. Wyszedłem równo o godz. 15, będąc na miejscu o godz 15:07, czyli mając do odjazdu 24 minuty. Istne marnotrastwo czasu!
Wolałem mimo to wyjść wcześniej, bo nie wiedziałem jak zachowuje się ten przewoźnik. Czy nie podjeżdża wcześniej, czasem odjeżdża, jak dawniej Maxpol? O dziwo przyjechał spóźniony o 5 minut, co wydłużyło moje moknięcie w deszczu do 29 minut. Przyjechała Scania Irizar, model, z którym miałem mało do czynienia. Jechałem nim tylko raz, na wycieczkę do Kudowy. Usiadłem w pierwszym rzędzie, co na poprzednim przystanku było niewykonalne. W autobusie pachniało kawą, że aż czasem bolała głowa. mimo to dotarłem jakoś w całości do pracy, po drodze zabierając pracowników ze  Świebodzic, Mokrzeszowa, Strzelc, Tworzyjanowa i Gniechowic. Na miejscu byłem około 17, co oznaczało, że po szybkim przebraniu wierzchniego odzienia i butów na robocze, musiałem iść od razu na hale, by pobrac wózek lepszej jakości, w przeciwnym wypadku mógłby mi zostać gorszy.
Z powrotem zaskoczyła mnie sama trasa. Do pracy autobus zabierał najpierw pasażerów z ul. Bystrzyckiej, potem jadąc przez ul. Świdnicką zabierał pasażerów z ul. Niepodległości na wysokości apteki “Podgórze”(tego przystanku nie ma nawet w rozkładzie), dopiero zabierał nas- pasażerów z przystanku “Niepodległości-Tetmajera”, a następnie jechał do Świebodzic i dalej.  W stronę przeciwną do Świebodzic jechał normalnie,a  dalej zamiast wysadzić w pierwszej kolejności mój przystanek, skręcał na dzielnicy Stary Zdrój w kierunku ul. 11 Listopada do Bystrzyckiej, by w pierwszej kolejności wysadzić pasażerów z dzielnicy Rusinowa, a następnie przez Świdnicką wysadzić pasażerów z “Górnego Przystanku”, a na końcu nas.  Czułem się lekko przez to poszkodowany, i ostatecznie zyskiwałem tylko 10 minut w domu więcej.
    WTOREK 04.04
Tego dnia na tablicy transportu przeczytałem “gorzki żal” nt. nowego autobusu, że tam np. niewygodnie i że brak regulacji siedzeń, co jest prawdą.
ŚRODA 05.04
Na przystanku spotkałem kolegę, który tak jak ja korzystał kiedyś z przystanku na Sikorskiego. Dowiedziałem się od niego, że nasz niesprawiedliwy powrót wynika z braku zezwolenia na korzystanie z przystanku znajdującego się po przeciwnej stronie. Myślałem do tej pory, że ta trasa wynika tylko i wyłącznie z wygody kierowcy.
Z powrotem nasz kierowca wybrał inny wariant trasy. Zamiast 11 Listopada, wybrał Uczniowską, Nowy Julianów i Strzegomską. Niewiele to dało.
To na razie na tyle. Do zobaczenia w kolejnym wpisie, a ja się zbieram na autobus do pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz